W nocy z 28 lutego na 1 marca w Świdnicy doszło do nietypowego incydentu, który łączył uczucia z łamaniem prawa. Na elewacji zabytkowego budynku pojawiło się duże serce, które stało się przedmiotem interwencji policji. Autor romantycznego gestu, 44-letni mężczyzna, został szybko zidentyfikowany i zatrzymany. Straty związane z usunięciem graffiti określono na 10 tysięcy złotych, co zainicjowało dalsze postępowanie.
Incydent miał miejsce na jednym z budynków wpisanych do rejestru zabytków. Właściciel poszkodowanej nieruchomości nie podzielił entuzjazmu autora graffiti, traktując jego działanie jako wandalizm. Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy szybko ustalili, kto stoi za tym „artystycznym” wyrazem uczuć, co owocowało natychmiastowym zatrzymaniem mężczyzny.
Podczas przesłuchania, 44-latek nie ukrywał swojej miłości, wyjaśniając, że gest miał być romantycznym dowodem dla „kobiety jego życia”. Mimo możliwości okazywania uczuć w bardziej konwencjonalny sposób, jak kwiaty czy kolacja, jego wybór miejsca na taką deklarację pokazał, że prawo w tej kwestii jest bezwzględne. Mężczyzna usłyszał zarzuty uszkodzenia zabytku i może zostać skazany na karę do 8 lat pozbawienia wolności. Zapewne będzie musiał wcześniej udowodnić przed sądem, że miłość nie uzasadnia łamania prawa.
Źródło: Policja Świdnica
Oceń: Miłosne graffiti w Świdnicy – 44-latek zatrzymany przez policję
Zobacz Także

